Nieokreślony budżet - zaczynasz bez mapy
Jednym z najpoważniejszych błędów jest rozpoczęcie planowania bez sprecyzowanego budżetu. Bez niego decyzje o wyborze sali, cateringu, dekoracji czy DJ-a przypominają strzelanie z armaty do muchy – może coś trafisz, ale raczej nie w cel.
Jak uniknąć: Na samym początku usiądźcie z partnerem i określcie realistyczny budżet. Podzielcie go na kategorie: sala, jedzenie i napoje, dekoracje, fotograf, muzyka, papeteria, stroje itp. Ustalcie, od jakiej sumy nie chcecie zejść nawet w przypadku niespodzianek.
Z duża lista gości na starcie
Marzycie o 200 osobach, ale sala ma miejsce tylko na 120? Albo macie budżet na 80? Brak wczesnej selekcji gości prowadzi do chaosu logistycznego i kosztów, które potrafią „wystrzelić w kosmos”.
Jak uniknąć: Stwórzcie wstępną listę gości możliwie wcześnie, a potem starajcie się jej trzymać. Ustalcie reguły (np. tylko najbliższa rodzina + przyjaciele) i trzymajcie się ich. To nie jest czas, żeby rozdawać bilety na Wakacyjnych Rozterkach.
Brak planu B na pogodę
Zwłaszcza jeśli planujecie ceremonię lub przyjęcie na zewnątrz, nieprzewidywalna pogoda potrafi zamienić marzenie w … mokrą niespodziankę. Ale nie chodzi tylko o deszcz. Może być skwar, wiatr, zbyt wysoka wilgotność.
Jak uniknąć: Zawsze miejcie alternatywę. Jeśli ślub w plenerze, dopilnujcie, żeby sala lub namiot były gotowe do szybkiej zmiany. Rozważcie parasole, wentylatory, ogrzewanie – zależnie od sezonu. Plan B to nie pesymizm, tylko profesjonalizm.
Zbyt ciasny harmonogram
Często pierwszym podejściem jest „zaplanujmy wszystko jak w zegarku”. Efekt? Opóźnienia, spięcia, goście stojący z kieliszkiem w dłoni, bo fotografa jeszcze nie ma, a tort już ostyga.
Jak uniknąć: Zostawcie sobie margines czasu między kluczowymi momentami. Zerknijcie na realne doświadczenia – wesele to żywy organizm, a nie pokaz mody. Godziny nie mogą być nadrzędne wobec komfortu gości i usługodawców.
Nieodpowiedni wybór dostawców
Czasem decyzja o fotografowaniu wesela zapada po jednym obejrzanym albumie online albo poleceniu „kumpla od brata kolegi”. To ryzyko słabej jakości usług, stresu i niespodzianek w dniu ślubu.
Jak uniknąć: Sprawdzajcie referencje, portfolio, opinie. Rozmawiajcie osobiście lub online. Dobrzy dostawcy wyjaśniają wątpliwości, potrafią zaproponować rozwiązania i mają doświadczenie w pracy z emocjami i presją czasu.
Ignorowanie harmonii stylu
Wyobraźcie sobie surową, przemysłową salę udekorowaną różowymi, kiczowatymi kwiatami i neonem „Miłość”. To może być efekt… no cóż, niezbyt spójny estetycznie.
Jak uniknąć: Wybierzcie styl przewodni i trzymajcie się go w dekoracjach, florystyce, papeterii i kolorach. Konsystencja stylistyczna sprawia, że wesele wygląda jak jedna przemyślana historia, a nie jak kilka osobnych filmów nakręconych różnymi kamerami.
Brak komunikacji z Gośćmi
Goście nie wiedzą, gdzie parkować. Nikt im nie wyjaśnił, że wesele zaczyna się o 17.00, a ceremonia jest w innym miejscu. Efekt? Stres, spóźnienia, zdezorientowane miny.
Jak uniknąć: Dopracujcie komunikację. Zaproszenia, strona ślubna, SMS z przypomnieniem, wskazówki dojazdu, informacje o noclegach. To nie jest nadopiekuńczość, to uprzejmość, którą Wasi goście docenią.
Brak priorytetów
Czasem można wydać więcej na dekoracje i mniej na jedzenie. Albo odwrotnie. Jeśli najpierw wydacie wszystko na fontanny czekoladowe, potem możecie zostać z mikrofalówkową kolacją.
Jak uniknąć: Ustalcie, co dla Was jest najważniejsze. Jeśli to fotobudka, dopilnujcie jej budżetu. Jeśli to wyśmienity catering, przemyślcie dekoracje tak, żeby nie zjadały całego budżetu.
Organizacja wesela nie musi być dramatem. Wystarczy planować świadomie, przygotować plan B, rozmawiać z dostawcami i dbać o komfort gości. Unikając wymienionych błędów, zwiększacie szanse, że Wasze wesele będzie nie tylko piękne, ale też wolne od chaosu i stresu.
